czwartek, 3 kwietnia 2014

Króliki

Przyszedł czas na nieco ambitniejszy projekt - choć drukarka ostatnio sprawia mi nieco problemów nawet z płaskimi bryłami, postanowiłem spróbować czegoś w prawdziwych 3 wymiarach :)

Projekt królika pochodzi z Thingiverse (autor: johnny6). Jest o tyle ciekawy, że dużo w nim płaszczyzn wystających poza spód obiektu (znaczy się takich częściowo wiszących w powietrzu). Najbardziej ryzykowne oczywiście było drukowanie uszu - obawiałem się że bez supportu po prostu oklapną. Ponieważ oryginalnie królik był dość duży (prawie 11 cm długości) zmniejszyłem go we wszystkich wymiarach o połowę.

Na początku drukowałem z PLA takimi ustawieniami Slic3ra:
  • Grubość warstwy 0.2 mm
  • Perimeters: 3
  • Solid layers: 6 (top) / 5 (bottom)
  • Wypełnienie: plaster miodu 30%
  • Prędkość: 30 mm/s (perimeters) oraz 50 mm/s (wypełnienie)
  • Temperatura: 190°C (głowica) / 80°C (stół)
Bez żadnych wsporników króliki wyszły zadziwiająco dobrze:


Tak jak się spodziewałem, największe niedokładności wystąpiły pod uszami. Również pod brodą i w okolicach klaty filament miał kłopot z zastygnięciem w równej pozycji. Jednak ogólnie drukarka dała sobie radę:


Wykonanie instrukcji G-code'u zajęło drukarce niestety aż 2h 40m. Próbowałem drukować 2 króliki naraz, co skończyło się wielką klapą - przy przewieszeniu w okolicach torsu filament zastygał zawinięty do góry, przez co głowica w pewnym momencie po prostu oderwała wydruki od szyby. Przy drukowaniu pojedynczych królików filament też się zawijał, jednak był jeszcze na tyle elastyczny że nie sprawiało to większego problemu.


Kolejny eksperyment to wydruk z ABSu. Niestety za każdym razem po wydrukowaniu kilku warstw materiał zawijał się do góry i odłaził od szyby - mimo prób z różnymi ustawieniami temperatury / pracy wentylatora. Po jakiejś godzinie uznałem że królik jest zbyt trudnym modelem na początek. Najlepsze co mi wyszło to takie 2 placki:


Później przyszła pora na wydruk z supportem - niestety Slic3r generował wsporniki tak blisko obiektu, że przyklejały się w trakcie drukowania i nie dało się ich wyłamać. Problem jest niestety znany (otwarty bug na GitHubie).

Postanowiłem wypróbować Kisslicera - alternatywne narzędzie do Slic3ra, również zamieniające projekt w STLu na warstwy w formacie G-code. Miałem nieco do czynienia z tym programem jeszcze na warsztatach organizowanych przez Monkeyfab - i chłopaki z tej firmy polecali mi go jako narzędzie generujące ich zdaniem ładniejsze od Slic3ra wydruki, i do tego robiące to w krótszym czasie.


Jeśli chodzi o interfejs użytkownika, Kisslicer wygląda dość koszmarnie. Ma trochę inny zestaw parametrów niż Slic3r - co mi w sumie przeszkadza bo zdążyłem się przyzwyczaić do tego drugiego narzędzia. Za to działa bardzo szybko i bardzo ładnie radzi sobie z supportami. Po paru nieudanych próbach z drukarki wyszedł cały królik - tym razem wydrukowany szybciej, w ciągu 1h 45m:



Po usunięciu wsporników królik z Kisslicera wygląda tak:


Królicza broda i klata wyglądają zdecydowanie lepiej, uszom niestety wciąż daleko do ideału. Podejrzewam że tego się już nie zmieni żadnymi ustawieniami slicera i trzeba będzie użyć sprawdzonych metod, tzn szlifowania pilnikiem i papierem ściernym :)

Na 6 królików wydrukowanych w całości powstało trochę nieudanych wydruków  - w większości są to eksperymenty z równoległym drukowaniem wielu sztuk naraz oraz próby z ABSem:


Na koniec - do czego można wykorzystać stół w drukarce ustawiony na 90°C?


Do odgrzania lasagne ze szpinakiem :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz